Dlaczego nie mamy siły, aby wstać rano z łóżka?

Kiedy codziennie powtarza się sytuacja kiedy to nie mamy siły podnieść  się z łóżka to stanowczo warto zadać sobie kilka pytań dotyczących naszego stylu życia i co za tym idzie naszej kondycji psychofizycznej.

Jeżeli chcemy się dobrze czuć i mieć energię do życia to warto uczciwe odpowiedzieć sobie na pytanie jak traktujemy swoje ciało: Czy dajemu mu odpowiednią ilość pożywienia? Czy wystarczająco długo śpimy? Dajemy sobie przestrzeń na relaks oraz sport? Jeżeli poważnie zaniedbujemy jedną z tych sfer to na pewno prędzej, czy później odbije się to negatywnie na naszym ciele. Niby wszyscy o tym wiemy, ale tak naprawdę większość z nas nie umie dobrze zadbać o swoje ciało. Pisząc ten tekst miała w sobie opór, bo przecież nie ma w tej wiedzy, którą chcę Wam przekazać, nic odkrywczego. Widzę jednak po samej sobie jak zadbanie o swoje ciało wpływa na zwiększenie mojej wewnętrznej równowagi, wyciszenie emocji oraz w efekcie na skuteczność moich działań. Często ludzie zajmujący się rozwojem, szukają tysiąca i jednej metody na poczucie się lepiej, zapominając o tych bardzo podstawowych sprawach. Więc jeżeli czujesz się źle to zatrzymaj się na chwilę i zastanów się nad tym co dzisiaj jadłaś/łeś, ile spałaś/łeś i kiedy ostatnio uprawiałaś/łeś jakiś sport. Nikt nam nie pomoże jeżeli my nie nauczymy się dbać o ten podstawowy poziom naszego życia. Dlatego zapraszam do lektury tekstu, którego głównym zadaniem jest przypomnienie co i jak robić, żeby dobrze żyć ze swoim ciałem, dzięki czemu ono pozwoli nam dobrze przeżyć dzień.

Jedzenie

Kiedy nie odżywiamy się odpowiednio, czyli nie przyjmujemy wystarczającej ilości kalorii oraz jedzenie nie dostarcza potrzebnych do zdrowego funkcjonowania ciała witamin i mikroelementów to prędzej, czy później odczujemy bardzo poważne konsekwencje takiego postępowania. Jedzenie jest naszym paliwem i brak lub jego słaba jakość doprowadzą do spustoszenia w naszym organizmie, które zauważymy dopiero wówczas kiedy nasze cielesne auto stanie w polu i nie będzie chciało dalej ruszyć. Ważne jest jednak podkreślenie, że każdy z nas jest inny i potrzebuje innego rodzaju jedzenie. Są na przykład ludzie, którzy potrafią żywić się praną, czyli energią, która jest wszędzie wokół nas. I dla nich spożywanie normalnego jedzenia jest obciążające, a nawet toksyczne. Ich organizm dostosował się do innej formy pożywienia, czyli energii i zamiast jedzenia, oni potrzebują czystego powietrza oraz medytacji, odpoczynku. Jeżeli nie masz takich zdolności to musisz jeść, żeby żyć. Nawet jeżeli na początku wydaje ci się, że niejedzenie nie powoduje jakiś większych negatywnych konsekwencji to na pewno z czasem przekonasz się, że wcale tak nie jest. Każdy z nas potrzebuje jeść regularnie i zdrowo jeżeli chcę mieć jasny umysł oraz energię do działania. Osoby niedożywione mają problemy z logicznym myśleniem, z koncentracją, ich nastrój jest obniżony i związku z tym wszystko robią znacznie wolniej. Nie będę się tutaj rozpisywać na temat bardzo negatywnego wpływu cukru na nasz mózg oraz ogólne samopoczucie, bo to jest temat na oddzielny wpis. Sama zresztą jestem uzależniona od tego słodkiego narkotyku i widzę co on robi z moim ciałem.

Sen

W przypadku snu jest podobnie, jeżeli nie dostarczasz jego odpowiedniej dawki to również będzie to miało na ciebie ogromny negatywny wpływ. Jaka jest nasza odpowiednia to dawka każdy musi sprawdzić sobie sam. Niektórzy ludzie czują się wypoczęci po 6 godzinach snu, inni muszę spać 9 godzin inaczej czują się niewyspani. Warto poobserwować siebie – po ilu godzinach snu jestem wyspana/y i zacząć sobie tak planować dzień, żeby sobie tej odpowiedniej ilości snu dostarczyć. Jeżeli nie pozwalamy swojemu ciału się wyspać to nasza ogólny stan będzie się stopniowo pogarszał, aż dojedziemy do momentu kiedy będziemy to musieli odespać. Podczas głębokiej fazy snu nasze pole łączy się ze źródłem i dzięki temu możemy się zregenerować. Z naukowej perspektywy to nasz mózg potrzebuje odpoczynku, przejścia na fale delta oraz theta, żeby mógł działać prawidłowo następnego dnia. Dlaczego tak się dzieje, naukowcy nie potrafią tak naprawdę nadal odpowiedzieć.

Relaks/ medytacja

Po co nam relaks? Jeżeli nie dajemy sobie przestrzeni na po prostu bycie, na nie myślenie o codziennych obowiązkach to wtedy nie pozwalamy naszemu ciału się rozluźnić. A w efekcie energia w ciele nie krąży w sposób prawidłowy, dlatego jeżeli ten stan utrzymuje się przed dłuższy czas to może być dla nas bardzo destrukcyjny. Dla naszego ciała naturalne jest bycie w stanie relaksu lub delikatnego pobudzenia. Długotrwały stres powoduje ogromne spustoszenie w naszym organizmie. Dlatego jeżeli jeżeli mamy nawet tysiące rzeczy na głowie to potrzebujemy chociaż jedno popołudnie w tygodniu, żeby nie robić nic. Pójść do parku, do lasu – pospacerować, poprzebywać w przyrodzie, która działa na nasz układ nerwowy odstresowująco i relaksacyjnie, albo po prostu poleżeć na kanapie i się ponudzić. Nasze ciało to uwielbia :), chociaż umysł niekoniecznie. Warto wówczas starać się nie myśleć o problemach, o rzeczach do zrobienia, czy też naszych planach. Przynajmniej spróbować być tu i teraz przez 5 minut w przeciągu jednej godziny, zanim nasz umysł wciągnie nas w swoje rozważania. Innym świetnym sposobem na relaks są spotkania z ludźmi, których lubimy, i przy których dobrze się czujemy. Warto jednak omijać tzw. wampirów energetycznych, czyli osoby, które same nie potrafią zadbać o swoje potrzeby. Często są to ludzie totalnie skupieni na negatywnej stronie życia, uzależnieni od narzekania oraz krytykowania innych. Zamiast skupić się na szukaniu rozwiązania problemów one jedynie ciągle o nich mówią. Takich osób stanowczo unikamy, szczególnie kiedy sami mamy deficyty w energii, bo one nas dosłownie wyssą z niej do końca.

Ruch

Ostatnim czynnikiem jaki wpływa na poziom naszej energii jest bycie w ruchu. I nie jest tutaj ważne, czy chodzimy na długie spacery oraz ćwiczymy jogę, czy też uprawiamy regularnie bardziej ekstremalne dyscypliny sportowe. Odpowiednia ilość ruchu wpływa nie tylko pozytywnie na kondycję naszego ciała, ale również na przepływ energii w ciele. Jeżeli się ruszamy to nauralnie wzmacniamy nie tylko nasze ciało, ale też przyśpieszamy przepływ prany, czy też energii qi w komórkach. Przysłowie – w zdrowym ciele zdrowy duch – jest prawdziwe w 100% obie te części nas wpływają na siebie bardzo mocno. Dlatego uprawiaj przynajmniej trzy razy w tygodniu jakiś sport, może ty być na początek 15 minutowe ćwiczenia. Ważne, żeby robić je regularnie – z czasem i tak na pewno zapragniemy ćwiczyć więcej.

Dbanie o ciało to taka podstawa, która może nas zaprowadzić do bardzo dużej poprawy jakości naszego życia. Jeżeli potrzebujecie zmiany to wyśpijcie się dzisiaj i zjedźcie coś zdrowego oraz pożywnego na dobry początek dnia.

Równie ważne jak troszczenie się o ciało jest dbanie o dobrą kondycję psychiczną oraz wypracowanie sobie własnego, zdrowego podejścia do życia. Bez tego nasze negatywne myśli na temat świata oraz toksyczne emocje mogą całkowicie zatruć nam nasze życie. Tym samym odbierając nam energię do działania i realizowania swoich potrzeb, marzeń, wizji. Każdy z nas może czuć się dobrze tylko trzeba trochę włożyć wysiłku, aby osiągnąć stan wymarzonej równowagi. Istnieje prosta zasada, której poznanie może pomóc nam zmienić nasze życie – energia podąża za naszą uwagą, czyli wzmacniamy to w naszym życiu na czym się skupiamy.

Relacje

Jeżeli relacje z innymi przedkładam nad realcję z samym sobą to nasza energia będzie wykorzystywana do dbania o dobre związki z innymi ludźmi często kosztem naszych własnych potrzeb. Ludzie oddając innym swoją moc, podświadomie licząc na to, że dostaną coś w zamian. Kiedy wymiana nie następuje pojawia się frustracja oraz poczucie bycia wykorzystanym. Dawanie jest super sprawą, ale wymaga klarownej komunikacji pomiędzy dającym a biorącym. Kiedy nie komunikujemy swoich potrzeb wprost to pomimo zainwestowania ogromnej ilości energii w relację może spotkać nas ogromne rozczarowanie.

Umysł

Możemy też wytracać naszą energię przez nawykowe myślenie o problemach, roztrząsnie najdrobniejszych zdarzeń, które w naszej głowie urastają do rozmiaru prawdziwej tragedii. Jeżeli nasza głowa jest źle zaprogramowana to będzie nieustannie tracić energię na myśli, które nie dość, że krążą nieustannie wokół tych samych problemów, to nie przynoszą nam żadnego sensownego ich rozwiązania. W takim przypadku stajemy się więźniami naszego umysłu, który zamiast pomagać nam w codziennym życiu – piętrzy przed nami trudności. Jeżeli Twój umysł podsuwa Ci co chwilę negatywne scenariusze to warto się przyjrzeć skąd wzięła się taka tendencja oraz spróbować zapanować nad tymi destrukcyjnymi myślami. Jedną z technik radzenia sobie z taką skłonnością jest obserwowanie swoich myśli i wyłapywanie tego momentu kiedy zaczynamy źle o sobie lub o świecie myśleć – następnie spróbować przenieść naszą uwagę na jakąś konkretną czynność, albo zacząć myśleć o czymś pozytywnym – zanim ten nawykowy proces się rozkręci i wiągnie w swoją spiralę. Nasze myśli odruchowo podążają przez wydeptane ścieżki neuronalne, które powstały w wyniku wieloletniego skupiania się na ciemnej stronie życia. Dlatego jedynie codzienna praca nad sobą poprzez wyrabianie nowych nawyków w myśleniu może nas oduczyć pesymistycznego spojrzenia na życie. Inną bardzo skuteczną techniką przeprogramowywania mózgu jest wyrażanie wdzięczności za to co mamy, czego doświadczamy – mogą to być rzeczy niby oczywiste oraz drobne sprawy. I tak warto podziękować naszemu sercu, że bije, że mamy zdrowe nogi, dach nad głową oraz jedzenie etc. Albo za piękny zachód słońca, szczery uśmiech obcej osoby itd. Wówczas nasz mózg nastawia swoje fale na pozytywną stronę życia i czym częściej wyrażamy wdzięczność tym coraz więcej będziemy widzieć tego co dobre w naszym istnieniu.

Zazwyczaj negatywny sposób patrzenia na rzeczywistość wynosimy z domu, przejeliśmy go od rodziców, albo od innych bliskich osób. Rozpoznanie skąd mamy ten wzorzec na pewno ułatwi nam pracę nad jego transformacją. Nasze przekonania oraz wzorce postępowania mogą zatruć nas umysł, a następnie całą naszą świadomość, a wraz z nią całe nasze życie.

Trauma

Kolejnym pożeraczem energii są nasze nie zaleczone rany energetyczne, które powstały w wyniku traumatycznych zdarzeń, podczas których przekroczone nasze granice, a my nie byliśmy wstanie przed tym co się dzieje obronić. Trauma bardzo obciąża nas na każdym poziomie i niestety życie z nią jest nieustanną walką o przetrwanie.  To taki paradoks, ale tak naprawdę w momencie kiedy zobaczymy w przykrych zdarzeniach jakie się nam przytrafiają podobny schemat to może być znak, że w naszym polu zostało zapisane jakieś trudne zdarzenie z naszej przeszłości, z którym nie poradziliśmy sobie emocjonalnie. I teraz przyciągamy te sytuacje do naszego życia, aby cząstka naszej świadomości, która ugrzęzła w tym miejscu mogła się wreszcie z niego uwolnić.

Jeżeli chcemy podnieść poziom naszej energii życiowej to same chęci tutaj nie wystarczą. Często będzie to wymagać od nas gruntownej przebudowy naszej wewnętrznej konstrukcji oraz naszej zewnętrznej rzeczywistości. Warto jednak wykonać tę pracę, bo dobrostan na poziomie fizycznym i psychicznym to podstawa szczęśliwego życia.


O autorce

Urszula Mikłasiewicz–Ziomek: Zajmuje się rozwojem świadomości oraz integracji wszystkich aspektów ludzkiej natury. Prowadzi warsztaty poświęcone czakrom, przyjmowaniu osobistej mocy i harmonizacji aspektu żeńskiego oraz męskiego. Przez kilka lat współorganizowała Zgromadzenie Kręgów oraz trzyma przestrzeń kręgu kobiecego w Krakowie. W pracy indywidualnej towarzyszy ludziom w scalaniu ich świadomości oraz realizacji ich naturalnego potencjału twórczego.

Serce Ziemi

Serce Ziemi FB

u.miklasiewicz@op.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *